zmien na angielski◀ in English

DZIENNIK ŁÓDZKI: "Zapiski Dawida Sierakowiaka przywołują bodaj najsłynniejszy pamiętnik z czasów Zagłady, czyli Dziennik 13-letniej Anne Frank, pisany w amsterdamskiej kryjówce. Tymczasem lektura choćby kilku stron każdego z dzienników szybko przekonuje, że poza młodym wiekiem Sierakowiaka
i Frank nic nie łączy. Oczywiście poza narodowością
i losem, jaki spotkał ich z jej powodu podczas
II wojny światowej oraz... bezsprzecznym talentem literackim. Jak to zostało już napisane w przedmowie do wydania amerykańskiego Dziennika, Dawid relacjonuje rzeczywistość, którą Anne poznała dopiero wtedy, gdy już nie mogła pisać".

GAZETA WYBORCZA: "To jedno z najważniejszych świadectw życia w getcie. Te zapiski mają ogromną wartość. (...) Mimo głodu, wycieńczenia i poczucia beznadziei [Dawid] niemal codziennie znajdował siłę, by notować w nim powszedniość gettowego życia.
Z polityki kompletnie nic nowego. Czuję, że znów poczynam dostawać melancholii z niecierpliwości. Doprawdy nie ma dla nas wyjścia - napisał 15 kwietnia 1943 r. po raz ostatni".

KURIER PORANNY: "Dziennik Anne Frank
z zapiskami Dawida Sierakowiaka łączą fakty,
że obydwoje nie przeżyli wojny. Łódzki nastolatek widział i rozumiał znacznie więcej. Książka ważna, która właściwie mogłaby wejść do kanonu lektur gimnazjalistów, by nigdy nie wpadli na pomysł,
by oddawać komu czy czemukolwiek hołd posługując się tak zwanym rzymskim salutem. Bo to nie głód zamordował Dawida Sierakowiaka tylko hitlerowski antysemityzm".

LITERATKA KAWY: "O II Wojnie Światowej napisano już dużo i choć może się nam wydawać, że o tym wydarzeniu powiedziano już wszystko, to wciąż na rynku pojawiają się nowe pozycje poświęcone tym smutnym wydarzeniom i, co jeszcze bardziej dziwi, wciąż silnie one na nas działają. Taką książką jest zdecydowanie Dziennik Dawida Sierakowiaka, żydowskiego nastolatka z łódzkiego getta".

MIDRASZ: "Cudem ocalony, ale skandalicznie zakneblowany w czasach PRL-u, dziennik Sierakowiaka stanowi wyrzut sumienia. W dzienniku uderzają oszczędne emocje i rzeczowość
w relacjonowaniu dnia powszedniego getta. Szczególnie porusza otwartość w opisach dramatu własnego życia rodzinnego. Wyraźnie słyszalny jest tez ton autoanalizy, opis osobistych poszukiwań poznawczych i prób rozumienia otaczającego świata, a także siebie samego uwięzionego w tym świecie. Fenomenem tego tekstu jest powolne przekształcanie się dziennika młodego intelektualisty w dziennik głodu i umierania. 25 marca 1942 Sierakowiak zapisuje, ze czuje się fatalnie w oczekiwaniu na wydanie racji żywnościowych i dodaje: Między innym czytałem dziś fragmenty z Schopenhauera. Filozofia
i głód: co za kombinacja".

NOWY DZIENNIK: "Są książki, których lektura usuwa w cień, unieważnia wszystkie inne. Należy do nich Dziennik Dawida Sierakowiaka. Żaden pisarz-artysta nie wymyśliłby bardziej symbolicznego prologu do opowieści o życiu i śmierci łódzkiego gimnazjalisty
z niezamożnej żydowskiej rodziny niż początkowe kartki Dziennika, pisane na obozie letnim w bajkowo pięknej dolinie Dunajca".

RFM POLSKIE RADIO: "Tak, to jest takie dantejskie inferno wojny z Niemcami, hitlerowskiej okupacji. Przez to, że dziennik Dawida Sierakowiaka rozpoczyna się jeszcze przed wojną, możemy zauważyć uderzający kontrast tych dwóch światów, tych dwóch rzeczywistości. Niesamowita jest rzeczywiście ta intelektualna ambicja Dawida. To był bardzo ambitny chłopak już przed wojną. Łapczywie chłonął wiedzę, uczył się języków - właśnie te zapiski o tym świadczą. Wojenna gehenna nie osłabiła tej jego pasji. Z jednej strony zapiski dotyczą niesamowitej walki z głodem, a z drugiej strony są takim intelektualnym pamiętnikiem: udzielanych przez niego korepetycji, licznych książek, które pochłaniał w różnych językach".

TELEEKSPRESS TVP: "Po wyzwoleniu łódzkiego getta ze sterty zapisanych papierów, którymi palono pod kuchnią udało się ocalić pięć zeszytów
z dziennikami Dawida Sierakowiaka, dziewiętnastolatka, który w getcie zginął. 72 lata po jego śmierci, w Polsce ukazuje się pierwsze pełne wydanie jego dziennika—unikatowego w skali świata dokumentu Zagłady".

TRÓJKA POLSKIE RADIO (TRÓJKOWY ZNAK JAKOŚCI): "Są książki bezlitosne i nieprzyjemne, które zalicza się do lektur obowiązkowych. Jedną
z nich jest z pewnością Dziennik. Pięć zeszytów
z łódzkiego getta Dawida Sierakowiaka. Myślę, że ta książka powinna stać się lekturą obowiązkową, książką bardzo ważną dla tych, którzy chcą się dowiedzieć do czego może prowadzić rasizm, ksenofobia, nacjonalizm".

     handdrawn arrow right    Zamów wydanie ojczyste:
           → książka

     handdrawn arrow right   Zamów wydanie anglojęzyczne:
           → książka
           → Kindle
           → Nook

Dawid Sierakowiak, Dziennik